10.15.2009
Wyprawa do Wietnamu Andrzeja Zawady z 1957 r.
Wietnam w obiektywie Andrzeja Zawady w Fotoplastikonie Warszawskim
Wraz z rozpoczęciem 3. Festiwalu Filmowego "Kino w pięciu smakach" Fotoplastikon Warszawski otworzy wystawę przestrzennych fotografii z wyprawy legendarnego polskiego podróżnika Andrzeja Zawady do Wietnamu. Zawada w 1957 roku wraz ze Zdzisławem Kozłowskim i Jerzym Wehrem wziął udział w ekspedycji do Wietnamu zorganizowanej przez Instytut Geofizyki Polskiej Akademii Nauk. Jej celem było zdobycie najwyższego szczytu Indochin - Phan-Si-Pan.
Dziś, po skomplikowanym procesie konserwacji, unikatowe, fenomenalne obrazy zachowane na steroskopowych przezroczach już w październiku podziwiać będzie można w Fotoplastikonie Warszawskim (Aleje Jerozolimskie 51).
www.fotoplastikonwarszawski.pl
Fotoplastikon Warszawski
Aleje Jerozolimskie 51
oficyna czynna codziennie, oprócz wtorków, w godzinach 10.00-18.00.
W niedziele wstęp wolny, w pozostałe dni 1 zł.
22 października 2009, godz. 12:00 – otwarcie wystawy, konferencja prasowa
wystawa czynna 22.10 – 25.11.2009 r.
O wyprawie ze strony andrzejzawada.pl:
14.VIII.1957 Cel: PHAN-SI-PAN, (3142 m).
Skład ekipy: Andrzej Zawada, Zdzisław Kozłowski, Jerzy Wehr1
„...Trzej członkowie Klubu Wysokogórskiego, uczestnicy polskiej wyprawy Międzynarodowego Roku Geofizycznego 1957-58 do Wietnamu: Zdzisław Kozłowski, Jerzy Wehr i Andrzej Zawada dokonali wejścia na najwyższy szczyt Indochin Phan-Si-Pan (3142)...” – podaje Zdzisław Kozłowski, w „Taterniku”2
Ekspedycja do Wietnamu była organizowana przez Instytut Geofizyki Polskiej Akademii Nauk. Andrzej Zawada, jako pracownik naukowy tej instytucji, brał wtedy czynny udział w przygotowaniu tej kosztownej ekspedycji. W „Rzeczpospolitej” wspominał: „...Szlify w organizowaniu wypraw otrzymałem w połowie lat pięćdziesiątych w czasie pracy w Instytucie Geofizyki Polskiej Akademii Nauk. Miałem wówczas dwadzieścia kilka lat. Organizowaliśmy ekspedycję do Wietnamu i na Spitsbergen, aby założyć stacje w celu prowadzenia tam różnorodnych pomiarów. (...) Żeby zorganizować stację, musieliśmy zabrać z Polski wszystko: rury, gwoździe, igły, nici, szpital polowy, naczynia , wanny, umywalki... tony wyposażenia. Zdobycie takiego ekwipunku było nie lada wyczynem organizacyjnym. Podpieraliśmy się uchwałą rządową. Biegałem do ledwo ukończonego Białego Domu, czyli siedziby KC PZPR. Tam zatwierdzano budżet wyprawy...”3
Ekspedycja wypłynęła statkiem w styczniu 1957 roku. Do Wietnamu dotarła w maju, bowiem w trakcie rejsu Anglicy zbombardowali Kanał Sueski i trzeba było opłynąć Afrykę dookoła.
Jedna ze stacji została założona w Hajfongu nad Zatoką Tokińską. Tam rozpoczęły się pierwsze pomiary. Po uruchomieniu pierwszej stacji część ekipy zajęła się założeniem drugiej stacji badawczej , wysoko w górach koło Lao Cay, na granicy chińsko-wietnamskiej. „...Trafiliśmy do Cha Pa – wspomina w „Rzeczpospolitej” Andrzej Zawada – opuszczonej miejscowości wypoczynkowej Francuzów, położonej w najwyższych partiach gór na północy Wietnamu, na wysokości 1500 metrów. Odremontowaliśmy budynki. W jednym mieliśmy radiostację, w innym nasze pokoje. Dla personelu odbudowaliśmy i wyposażyliśmy cztery domy. Po uroczystym otwarciu spostrzegliśmy, że cały personel naszego obserwatorium mieszka w jednym domu, a trzy stoją puste. Pytamy się dlaczego: Bo wujek Ho Szi Min powiedział, że na jednego Wietnamczyka mają przypadać dwa metry kwadratowe.”4
Andrzej Zawada, jako alpinista, był zainteresowany górami wokół Cha Pa, które porastała tropikalna dżungla. Najwyższy szczyt tego łańcucha i jak się później okazało całych Indochin, Fan Si Pan mierzył 3142 metry. Przewyższenie miało tu dwa tysiące metrów, zakładając, że startowało się do góry od rzeki z wysokości 500 metrów. Wraz z Jurkiem Wehrem i Zdzisławem Kozłowskim, cały czas myśleli o tym, jak wejść na Fan Si Pan.
„... Ciągle straszono nas partyzantami, byliśmy pod ciągłą opieką naszej – wspominał Zawada – (...) Spróbowaliśmy raz przedrzeć się wprost przez tropikalną dżunglę w kierunku szczytu. Szybko przekonaliśmy się, że nie mamy najmniejszych szans. (...) Zbieg okoliczności sprawił, że wyszukałem drogę przez lornetkę. (...) Aby próbować wejść na szczyt, musieliśmy uciec obstawie, którą stanowił oddział stu pięćdziesięciu żołnierzy. Wstaliśmy o pierwszej w nocy. Mieliśmy już wszystko po kryjomu spakowane. Wyruszyliśmy jeszcze przed świtem Dookoła dżungla...wyżej gęsty, bambusowy las, przez który przedzieraliśmy się cały dzień. Wkrótce mieliśmy na zewnętrznych stronach dłoni i nadgarstkach rany, bo posuwać się można było do przodu, wykonując rękoma i dłońmi ruch pływającego żabką.5
Podczas biwaku, zostali dogonieni przez ochronę, która jednak pozwoliła im kontynuować wejście. Drugiego dnia weszli na szczyt, gdzie znaleźli ślady dawnego wejścia Francuzów w postaci dwóch blaszanych puszek.6 Zgodnie z wcześniejszą umową wystrzelili zieloną racę. „... Ależ to był widok, dwa tysiące metrów w dół doliny wypełnionej dżunglą. Po powrocie zgłosiła się do nas ludność z żądaniem odszkodowania, ponieważ przez te straszne ognie piekielne, jak twierdzili, świnie im pozdychały w wiosce...”.7
1 Jan Staszel: Góry Azji w: Kazimierz Saysse-Tobiczyk (red), W skałach i lodach świata, tom II, „Wiedza Powszechna”, Warszawa 1961, s. 382; zob. też Zdzisław Kozłowski: Polacy na najwyższym szczycie Indochin, „Taternik” 1957, nr 4, s. 42.
2 Zdzisław Kozłowski: Polacy na najwyższym szczycie Indochin, dz. cyt. s.42.
3 Monika Rogozińska: Andrzeja Zawady opowieść o Wietnamie, „Rzeczpospolita” 29.01.1998r.
4 Tamże
5 Tamże
6 Zdzisław Kozłowski: Polacy na najwyższym szczycie Indochin, dz. cyt. s.42.
7 Monika Rogozińska: Andrzeja Zawady opowieść o Wietnamie, dz. cyt.
Wraz z rozpoczęciem 3. Festiwalu Filmowego "Kino w pięciu smakach" Fotoplastikon Warszawski otworzy wystawę przestrzennych fotografii z wyprawy legendarnego polskiego podróżnika Andrzeja Zawady do Wietnamu. Zawada w 1957 roku wraz ze Zdzisławem Kozłowskim i Jerzym Wehrem wziął udział w ekspedycji do Wietnamu zorganizowanej przez Instytut Geofizyki Polskiej Akademii Nauk. Jej celem było zdobycie najwyższego szczytu Indochin - Phan-Si-Pan.
Dziś, po skomplikowanym procesie konserwacji, unikatowe, fenomenalne obrazy zachowane na steroskopowych przezroczach już w październiku podziwiać będzie można w Fotoplastikonie Warszawskim (Aleje Jerozolimskie 51).
www.fotoplastikonwarszawski.pl
Fotoplastikon Warszawski
Aleje Jerozolimskie 51
oficyna czynna codziennie, oprócz wtorków, w godzinach 10.00-18.00.
W niedziele wstęp wolny, w pozostałe dni 1 zł.
22 października 2009, godz. 12:00 – otwarcie wystawy, konferencja prasowa
wystawa czynna 22.10 – 25.11.2009 r.
O wyprawie ze strony andrzejzawada.pl:
14.VIII.1957 Cel: PHAN-SI-PAN, (3142 m).
Skład ekipy: Andrzej Zawada, Zdzisław Kozłowski, Jerzy Wehr1
„...Trzej członkowie Klubu Wysokogórskiego, uczestnicy polskiej wyprawy Międzynarodowego Roku Geofizycznego 1957-58 do Wietnamu: Zdzisław Kozłowski, Jerzy Wehr i Andrzej Zawada dokonali wejścia na najwyższy szczyt Indochin Phan-Si-Pan (3142)...” – podaje Zdzisław Kozłowski, w „Taterniku”2
Ekspedycja do Wietnamu była organizowana przez Instytut Geofizyki Polskiej Akademii Nauk. Andrzej Zawada, jako pracownik naukowy tej instytucji, brał wtedy czynny udział w przygotowaniu tej kosztownej ekspedycji. W „Rzeczpospolitej” wspominał: „...Szlify w organizowaniu wypraw otrzymałem w połowie lat pięćdziesiątych w czasie pracy w Instytucie Geofizyki Polskiej Akademii Nauk. Miałem wówczas dwadzieścia kilka lat. Organizowaliśmy ekspedycję do Wietnamu i na Spitsbergen, aby założyć stacje w celu prowadzenia tam różnorodnych pomiarów. (...) Żeby zorganizować stację, musieliśmy zabrać z Polski wszystko: rury, gwoździe, igły, nici, szpital polowy, naczynia , wanny, umywalki... tony wyposażenia. Zdobycie takiego ekwipunku było nie lada wyczynem organizacyjnym. Podpieraliśmy się uchwałą rządową. Biegałem do ledwo ukończonego Białego Domu, czyli siedziby KC PZPR. Tam zatwierdzano budżet wyprawy...”3
Ekspedycja wypłynęła statkiem w styczniu 1957 roku. Do Wietnamu dotarła w maju, bowiem w trakcie rejsu Anglicy zbombardowali Kanał Sueski i trzeba było opłynąć Afrykę dookoła.
Jedna ze stacji została założona w Hajfongu nad Zatoką Tokińską. Tam rozpoczęły się pierwsze pomiary. Po uruchomieniu pierwszej stacji część ekipy zajęła się założeniem drugiej stacji badawczej , wysoko w górach koło Lao Cay, na granicy chińsko-wietnamskiej. „...Trafiliśmy do Cha Pa – wspomina w „Rzeczpospolitej” Andrzej Zawada – opuszczonej miejscowości wypoczynkowej Francuzów, położonej w najwyższych partiach gór na północy Wietnamu, na wysokości 1500 metrów. Odremontowaliśmy budynki. W jednym mieliśmy radiostację, w innym nasze pokoje. Dla personelu odbudowaliśmy i wyposażyliśmy cztery domy. Po uroczystym otwarciu spostrzegliśmy, że cały personel naszego obserwatorium mieszka w jednym domu, a trzy stoją puste. Pytamy się dlaczego: Bo wujek Ho Szi Min powiedział, że na jednego Wietnamczyka mają przypadać dwa metry kwadratowe.”4
Andrzej Zawada, jako alpinista, był zainteresowany górami wokół Cha Pa, które porastała tropikalna dżungla. Najwyższy szczyt tego łańcucha i jak się później okazało całych Indochin, Fan Si Pan mierzył 3142 metry. Przewyższenie miało tu dwa tysiące metrów, zakładając, że startowało się do góry od rzeki z wysokości 500 metrów. Wraz z Jurkiem Wehrem i Zdzisławem Kozłowskim, cały czas myśleli o tym, jak wejść na Fan Si Pan.
„... Ciągle straszono nas partyzantami, byliśmy pod ciągłą opieką naszej – wspominał Zawada – (...) Spróbowaliśmy raz przedrzeć się wprost przez tropikalną dżunglę w kierunku szczytu. Szybko przekonaliśmy się, że nie mamy najmniejszych szans. (...) Zbieg okoliczności sprawił, że wyszukałem drogę przez lornetkę. (...) Aby próbować wejść na szczyt, musieliśmy uciec obstawie, którą stanowił oddział stu pięćdziesięciu żołnierzy. Wstaliśmy o pierwszej w nocy. Mieliśmy już wszystko po kryjomu spakowane. Wyruszyliśmy jeszcze przed świtem Dookoła dżungla...wyżej gęsty, bambusowy las, przez który przedzieraliśmy się cały dzień. Wkrótce mieliśmy na zewnętrznych stronach dłoni i nadgarstkach rany, bo posuwać się można było do przodu, wykonując rękoma i dłońmi ruch pływającego żabką.5
Podczas biwaku, zostali dogonieni przez ochronę, która jednak pozwoliła im kontynuować wejście. Drugiego dnia weszli na szczyt, gdzie znaleźli ślady dawnego wejścia Francuzów w postaci dwóch blaszanych puszek.6 Zgodnie z wcześniejszą umową wystrzelili zieloną racę. „... Ależ to był widok, dwa tysiące metrów w dół doliny wypełnionej dżunglą. Po powrocie zgłosiła się do nas ludność z żądaniem odszkodowania, ponieważ przez te straszne ognie piekielne, jak twierdzili, świnie im pozdychały w wiosce...”.7
1 Jan Staszel: Góry Azji w: Kazimierz Saysse-Tobiczyk (red), W skałach i lodach świata, tom II, „Wiedza Powszechna”, Warszawa 1961, s. 382; zob. też Zdzisław Kozłowski: Polacy na najwyższym szczycie Indochin, „Taternik” 1957, nr 4, s. 42.
2 Zdzisław Kozłowski: Polacy na najwyższym szczycie Indochin, dz. cyt. s.42.
3 Monika Rogozińska: Andrzeja Zawady opowieść o Wietnamie, „Rzeczpospolita” 29.01.1998r.
4 Tamże
5 Tamże
6 Zdzisław Kozłowski: Polacy na najwyższym szczycie Indochin, dz. cyt. s.42.
7 Monika Rogozińska: Andrzeja Zawady opowieść o Wietnamie, dz. cyt.
9.28.2009
Pamiątka z Fotoplastikonu
9.23.2009
9.21.2009
Warszawa sprzed 100 lat

24 września- 21 października 2009
wystawa „Warszawa sprzed 100 lat”.
48 oryginalnych fotografii powstałych przed 1916 roku, a przekazanych do Muzeum przez wieloletnią właścicielkę Fotoplastikonu panią Danutę Szlajmer z domu Krempa. Zdjęcia przedstawiają między innymi ulice Starego Miasta, Pałac Saski, Śródmieście. Ostatni raz były pokazywane w Fotoplastikonie w latach 50’.
KINO PALACE
Kino Palace już w najbliższy czwartek o 17.30, rezerwacje pod numerem telefonu: 022 620 49 50.
* Opracowanie dramaturgiczne Hana Mlynářová
* Reżyseria i scenografia Marek Zákostelecký
* Muzyka Jři Vyšohlid
* Choreografia Władysław Janicki
* Asystent reżysera Grzegorz Feluś
* W obsadzie
Monika Babula/Aneta Jucejko-Pałęcka, Aneta Harasimczuk, Michał Burbo, Grzegorz Feluś, Mariusz Laskowski, Tomasz Mazurek, Wojciech Pałęcki, Andrzej Perzyna, Wojciech Słupiński, Piotr Tworek
Premiera 17 maja 2008 r.
Dla widzów od lat 7 do 100.
Czas trwania spektaklu 85 min. /z przerwą/
Nagrody
Nagroda GRAND PRIX dla spektaklu oraz nagroda dla Marka Zákostelecký'ego za scenografię - XV Międzynarodowy Festiwal Teatrów Lalek "SPOTKANIA"
w Toruniu '2008
Nagroda główna „Słoneczny” dla spektaklu - Międzynarodowy Festiwal Teatrów dla Dzieci i Młodzieży „Korczak” 2008
Widowisko "Kino Palace" to połączenie dwóch wielkich tematów starego kina „Narzeczonej Frankensteina” i „King Konga” przedstawionych w konwencji obrazu filmowego. Spektakl przywołuje romantykę i klimat ze świata starego kinematografu z całym arsenałem gagów i typowych bohaterów, m.in.: Charliego Chaplina i Harolda Lloyda
Z recenzji prasowych:
Takiej zabawy na scenie lalkowej jeszcze nie było. W czasy ekspresyjnych, czarno-białych bohaterów i budzących salwy śmiechu burleskowych gagów przeniesie widzów Teatr Lalka./.../ Klimat dawnego kina przeniósł na scenę Marek Zákostelecký. Zaprzyjaźniony z polskimi teatrami czeski scenograf odważnie postawił na dwa kolory: czerń i biel. Ekspresyjnie ucharakteryzował postaci i połączył kontrast mrocznego cienia z ostrym światłem. By uzyskać efekt perspektywy, dodał aktorom ich lalkowe odpowiedniki. Różne wymiary postaci pozwoliły mu na stworzenie głębi obrazu. A ta przydała się m.in. w scenie wejścia King Konga na... iglicę PKiN. Zákostelecký wprowadził do dekoracji elementy warszawskiej panoramy. Dzięki temu bryła współczesnego Cinema Palace, czyli Pałacu Kultury mogła zagrać w słynnej scenie. Zamiast budynku Empire State Building, na który w filmie wdrapuje się wielki goryl.
Jolanta Gajda-Zadworna
Powrót do starego kina
" Życie Warszawy"
* kontakt
* repertuar bieżący
* strona główna
* Opracowanie dramaturgiczne Hana Mlynářová
* Reżyseria i scenografia Marek Zákostelecký
* Muzyka Jři Vyšohlid
* Choreografia Władysław Janicki
* Asystent reżysera Grzegorz Feluś
* W obsadzie
Monika Babula/Aneta Jucejko-Pałęcka, Aneta Harasimczuk, Michał Burbo, Grzegorz Feluś, Mariusz Laskowski, Tomasz Mazurek, Wojciech Pałęcki, Andrzej Perzyna, Wojciech Słupiński, Piotr Tworek
Premiera 17 maja 2008 r.
Dla widzów od lat 7 do 100.
Czas trwania spektaklu 85 min. /z przerwą/
Nagrody
Nagroda GRAND PRIX dla spektaklu oraz nagroda dla Marka Zákostelecký'ego za scenografię - XV Międzynarodowy Festiwal Teatrów Lalek "SPOTKANIA"
w Toruniu '2008
Nagroda główna „Słoneczny” dla spektaklu - Międzynarodowy Festiwal Teatrów dla Dzieci i Młodzieży „Korczak” 2008
Widowisko "Kino Palace" to połączenie dwóch wielkich tematów starego kina „Narzeczonej Frankensteina” i „King Konga” przedstawionych w konwencji obrazu filmowego. Spektakl przywołuje romantykę i klimat ze świata starego kinematografu z całym arsenałem gagów i typowych bohaterów, m.in.: Charliego Chaplina i Harolda Lloyda
Z recenzji prasowych:
Takiej zabawy na scenie lalkowej jeszcze nie było. W czasy ekspresyjnych, czarno-białych bohaterów i budzących salwy śmiechu burleskowych gagów przeniesie widzów Teatr Lalka./.../ Klimat dawnego kina przeniósł na scenę Marek Zákostelecký. Zaprzyjaźniony z polskimi teatrami czeski scenograf odważnie postawił na dwa kolory: czerń i biel. Ekspresyjnie ucharakteryzował postaci i połączył kontrast mrocznego cienia z ostrym światłem. By uzyskać efekt perspektywy, dodał aktorom ich lalkowe odpowiedniki. Różne wymiary postaci pozwoliły mu na stworzenie głębi obrazu. A ta przydała się m.in. w scenie wejścia King Konga na... iglicę PKiN. Zákostelecký wprowadził do dekoracji elementy warszawskiej panoramy. Dzięki temu bryła współczesnego Cinema Palace, czyli Pałacu Kultury mogła zagrać w słynnej scenie. Zamiast budynku Empire State Building, na który w filmie wdrapuje się wielki goryl.
Jolanta Gajda-Zadworna
Powrót do starego kina
" Życie Warszawy"
* kontakt
* repertuar bieżący
* strona główna
9.08.2009
plany... do końca roku 2009
24 września-21 października "Warszawa z przed 100 lat" fotografie sprzed roku 1916. Pokazywany ostatni raz w latach 50'. W tej chwili trwają prace zabezpieczające...
22 października-25 listopada "Wyprawa do Wietnamu" zdjęcia Andrzeja Zawady dokumentujące wyprawę z lat 1959-1962 polskich naukowców do Wietnamu
od 26 listopada "Warszawa Wojtka Wieteski" fotografie wg. autorskiego projektu znanego fotografika, więcej na wieteska-fotoblog.1944.pl
22 października-25 listopada "Wyprawa do Wietnamu" zdjęcia Andrzeja Zawady dokumentujące wyprawę z lat 1959-1962 polskich naukowców do Wietnamu
od 26 listopada "Warszawa Wojtka Wieteski" fotografie wg. autorskiego projektu znanego fotografika, więcej na wieteska-fotoblog.1944.pl
Warszawa trzech pokoleń
Subskrybuj:
Posty (Atom)

